Strony

czwartek, 26 kwietnia 2012

Wymianka z Beą


Wymieniłam się z Beą z bloga http://beaartdecor.blogspot.com/ a zdjęcia pożyczone z blogu Beaty!
Uszyłam jej słonika zielonego Bazylego


A Beata zrobiła dla mnie piękną kartkę która poleciała do mojego siostrzeńca Antosia:)


Z wymiany jestem bardzo zadowolona:)
I uszyłam jeszcze królika tildowego dla Antka a wygląda tak :)



niedziela, 22 kwietnia 2012

Wygrane prezenty

Dawno nic nie pisałam, czas nadrobić zaległości:)
Najpierw o tym co dostałam:)))
Dawno już, od Justyny z bloga  Przez krótką chwilę dostałam ,,odrobinę szczęścia''

która wyglądała tak:

 

 Wszystko ślicznie zapakowane: herbatki, aniołek do ozdobienia i kolczyki, których kolor wybrałam sama :)


Dziękuję bardzo Justynko:)))

Później w szybkim konkursie u Eli z bloga Pasje Elżbiety dostałam prezent, który wyglądał tak:

 

 Notes na przepisy, może już wreszcie nie będę gubić karteluszków z przepisami:)


 Piękne koraliki a wraz z nimi natchnienie do tworzenia biżuterii;)


 Mnóstwo serwetek, natchnienia do decoupagu jeszcze nie ma;(
 
I śliczne serduszko zawieszkę z przesłaniem:)


Bardzo Ci Elu dziękuję : -D

piątek, 6 kwietnia 2012

Ale jaja wielkanocne!

Zdążę wam  jeszcze pokazać kolejne mojej produkcji jaja - piszę jaja nie pisanki boć te jaja pisane nie są tylko kręcone:) Hm to może kręcanki rzec powinnam ;)
W roli głównej - kurczaki:P

Pisanki quillingowe

"Cała banda":D

"Mam Pelerynkę Niewidkę haha"

"Mała drzemka"

"O czym ja tu myślałem?"

"No popatrz Ty się - jakie jajo"

"Moi kumple"

"Kurczakowa ojczyzna"

"Tego lubię...

...a tego już nie":P

"To nie jest kaczka - to kurczak"

"Wspólny wypad"

Jeszcze kilka jajek sznurkowych:

"To jajo jest tylko moje!"
"Żółty nie miał szans"

Żółty: "Juppiiiii..."
Zielony: "Złaź bo moja kolej"

"Ale o co chodzi?"

Mam Cię na "widelcu"

"Zjeżdżam stąd"


"To wcale nie są rogi".

"Hehe"

"Jestem głodny...
...jak dziki zwierz..."

Pozdrawiają kurczaki i ja:)
Miłego oglądania:)


wtorek, 27 marca 2012

Trzy pierwsze razy:P

To był mój pierwszy raz!
Oglądałam wasze prace w technice haftu koralikowego i też spróbowałam.
Efekt wygląda właśnie tak:)
Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że aby haft koralikowy ładnie się prezentował, to trzeba mieć odpowiednie koraliki, czyli wszystkie o jednakowym kształcie i wielkości, a moje i kształt i wielkość miały różne, więc ta bransoletka nie zwaliła mnie z nóg :)
No ale jest. 
Pierwszy raz mam za sobą;)))



To też był mój pierwszy raz!
Haft sutaszowy, kolczyki uszyte jakieś cztery lata temu!
Turkusowego sutaszu nie było w pasmanterii więc potrzeba matką wynalazków- sutasz zastąpiony sznurkiem gorsetowym:)
Kolczyki krzywe, niesymetryczne, ale lubię je bardzo i noszę do dziś, choć technikę haftu sutasz bardzo udoskonaliłam :))))



To też był pierwszy raz:)
Też dawno, z pięć lat już minęło
Kolczyki szydełkowe, wyszyte koralikami i cekinami.
Kwiatek, trawka i słoneczko.
Taki obrazek wymyśliła moja córka starsza, a było to już tak dawno, że drugi zaginął w zawirowaniach dziejów, czyli niewątpliwie na jakiejś imprezie;))


Później powstało dużo, dużo ładniejszych kolczyków szydełkowych.
Trochę jeszcze zostało w domu, a reszta krąży gdzieś po świecie nie uwieczniona na żadnych fotografiach ku pamięci potomnych, a szkoda:)